…możecie sobie wyobrazić co czuje człowiek, który kończy pracę, pakuje walizki, wsiada do samolotu w kurtce zimowej i czapce, a wysiada w trampkach i bluzie i koniecznie w dobrych okularach, bo dysonans pomiędzy szarym a żółtym, niebieskim i zielonym może przy pierwszym kontakcie wypalić oczy.

Ten stres związany z pracą, ale także  organizacją podróży, bo jak pragniesz urlopu tak bardzo to się boisz żeby się coś nie zjebało po drodze.
Te kłótnie przed wyjazdem, ładowanie bagaży i płacenie za nadbagaż, bo się trochę przefolgowało z kiecuniami .. wszystko znika gdy w krótkich spodenkach siedzisz w knajpie na plaży i pijesz pierwsze piwo … ten pierwszy kontakt z rajem odczuwasz najmocniej i pamiętasz najdłużej.

Za to wszystko co dzieję się dalej leci jak z bicza strzelił. Na szczęście jak się przez 5 dni bardzo zmęczysz fizycznie, a potem 5 dni bardzo wynudzisz
(w sensie relaksacyjnym) to ten urlop resetuje ci mózg na maxa i wracasz jak po 20tu redbulach.

Ok. Lecimy z kokosem.

Planowanie podróży to dzisiaj żaden wyczyn. Przewodników, stron
i blogów jak ….. Właściwie można się w tym wszystkim pogubić.
Warto zatem wywarzyć pomiędzy tym co piszą, że trzeba, a co się lubi … choć nawet jeśli nie lubisz zabytków sakralnych to w Andaluzji totalny must, bo robią absolutnie piorunujące wrażenie nawet na totalnym cyniku, a ZDERZENIE KULTUR najbardziej daje po oczach poprzez architekturę właśnie.
Trzeba wejść wszędzie i im droższe wejściówki tym efekt bardziej przygniecie Was do podłogi …

Zresztą już po odwiedzeniu Sagrada Familia w Barcelonie wiadomo, że katedr w Hiszpanii nie należy lekceważyć…

TRANSPORT

SAMOLOT

KIERUNEK – MALAGA

Jak lubisz na bogato wybierasz Emirates (ale bezpośrednio nie polecisz, a połączenia na dużych lotniskach typu Frankfurt, Monachium odradzam, bo częste opóźnienia to ok. 5h. koczowania na fajnym ale nadal na lotnisku) zatem puszka Ryanaira choć ciasna, jak to puszka to jednak 3,5h i jesteś na miejscu.

Tylko za wczasu kup w dobrej cenie dodatkowy bagaż, a nie dopłacaj za 3kilo do 20 kilowej walizki tak jak pewni frajerzy z Nowej Rudy …

SAMOCHÓD

Samochodem wersja dla hardkorowców. Szczerze nie wiem jak to zrobić. Pewnie bierzesz google maps i planujesz przystanki i noclegi po drodze
i wydajesz na benzynę i naprawę auta tyle, że zabraknie ci na następny urlop ale kogo stać tego stać – wiadomo!

TRANSPORT NA MIEJSCU

są trzy opcje:

  1. Podróżujesz pociągami, bardzo szybkimi i wygodnymi, nie musisz się stresować niczym i pić alkohol permanentnie, ale także zapłacisz za to srogo
  2. autobusy – zawsze są o wiele mniej komfortową opcją, ale na pewno najtańszą
  3. samochód z rentalu:
  •  w taniej firmie  i masz szczęście, albo nie masz szczęścia i zostajesz jednym z tych frajerów, którym rental dolicza na koniec za każdą rysę, która była już na aucie zanim je wypożyczyłeś
  •  w dobrej, międzynarodowej korporacji z dobrymi opiniami, najczęściej zlokalizowanej na lotnisku typu sixt, hertz … i płacisz 3 razy tyle ale wiesz, że Cię nikt nie oszwabi. Nie bierzesz dodatkowego ubezpieczenia i na koniec za kilka rys dopłacasz 1500eur, a za kradzież 3000eur albo..
  • bierzesz w dobrej firmie i płacisz jeszcze raz tyle za ubezpieczenie i zostawiasz auto na srodku ulicy i nic cię nie obchodzi i nikt cię na koniec nawet nie sprawdza… (tak jak my rzecz jasna 😉

Walizka odebrana, formalności załatwione, siedzimy w furze i jazda. Drogi cudowne. Każdy Polak na zachodnich drogach na pewno sobie poradzi.

COSTA DEL SOL

FUENGIROLA

Pierwsza noc i jedyna zabukowana przed wylotem, w miejscowości Fuengirola nad morzem śródziemnym – 20km od Malagi w stronę Gibraltaru. Po za sezonem ceny noclegów chyba niższe niż w Polsce
i  polecam booking.com, nie zawsze airbnb to najfajniejsza i najtańsza opcja. Hotele w tym okresie mają naprawdę dobre promocje.

… pierwsza noc na wybrzeżu … widok na plaże i morze, dźwięk fal, ptaków
i UWAGA delfinów! (przynajmniej tak twierdził Lu:)

po kilku godzinach słonecznej sielanki dziwna mgła ogarnęła absolutnie wszystko, ale nie zmartwiło to nikogo. Krótko, przyjmenie i uszczypnęło w policzek, że jesteśmy nadal na ziemi ..

Żeby się za bardzo nie rozleniwić tym morsko, plażowo, piwnym upujeniem ruszamy dalej …

RONDA

odbijamy od Malagi w głąb lądu, w góry, żeby zobaczyć miasteczko i most położone na wąwozie i nie polecane dla osób z lękiem wysokości 🙂

Ronda słynie także z corridy! Tylko pytanie, które miasto w Andaluzji nie słynie z Corridy, Flamenco i tapasów … ale tutaj jest jedna z najstarszych. Wiem corrida ma przejść do lamusa i powinna! Ale żeby poznać tradycję Andaluzji nie można nie poznać tradycji corridy, to jak być w Rzymie i nie zobaczyć … schodów hiszpańskich 😉 (jak to stwierdził LU )

Z Rondy lecimy znowu w stronę wybrzeża. Plan na dzisiaj to Gibraltar i nocleg w Tarifie.
Korzyści z podróżowania autem są oczywiste. Widzisz znak STOP i traktujesz to dosłownie, wciskasz hamulec, wysiadasz i oddychasz …

Gibraltar

Stąd już tylko 40min. do Maroka. Środek Hiszpanii i żeby wjechać musimy pokazywać paszporty, bo to kolonia angielska, tak naprawdę po prostu Anglia…6,55 km² powierzchni na terenie hiszpańskim, a ulicę, restauracje, sklepy – wszystko jak u królowej Elżbiety. Z tą róznicą, że w Anglii nie ma palm i małp też nie ma.

żeby wjechać na skałę gibraltarską musimy pokazać dowody no i przeciąć pas startowy. Jak startuje samolot, wiadomo trzeba poczekać, jak na pasach … Na szczyt można wjechać kolejką, ale my trafiliśmy na remont… Dzięki Bogu Gibraltar to europejska Jerozolima, zlepek 3 religii i trafiamy na zaradnego muzułmana, który obwozi wycieczki po całej górze, opowiadając o niej przy okazji i to w o wiele niższej cenie niż przejażdżka w tą i z powrotem kolejką. W dodatku ma podpisaną umowę z małpami, że  będą wskakiwać na turystyów za drobną opłatą, bo turystów to jara tak bardzo, że skaczą z radości jak małpy… a te nie wiedzą o co chodzi, ale jak płacą to nie ma znaczenia…Turystów jest całkiem sporo, ale małp aż 800 i każda liczy na robotę 😉

TARIFA

Myślałam, że na Gibraltarze mocno wiało (można zobaczyć na instastories jak bardzo), ale jednak nie tak bardzo jak w Tarifie. Tam człowiekowi idzie łeb urwać i to podobno o każdej porze roku. Nie bez powodu kitesurferzy koczują tu cały rok, bo wiatr i falę to Tarify największe zalety. Są też piękne, szerokie i długie plaże, z mąką zamiast piasku i poza sezonem można się nimi zachłysnąć…
no i tuńczyk też dobry 😉

KADYKS

Kadyks to małe miasteczko nazywane hiszpańską Hawaną. Rzeczywiście promenada przy morzu trochę przypomina Malecon, ale po za tym nie ma  z Hawaną nic wspólnego 😉 wiem, bo byłam 😉 KUBA. HAWANA.

Za to ma swoje uroki m.in. piękną katedrę i jest najstarszym miastem w Hiszpanii.

W Kadyskie szybka kawa i tapasik i śmigamy do Sewilli… (o SEWILLI powstaje osobny wpis:)

KORDOBA

Most Rzymski w Kordobie nie zachwyca zimą tak bardzo, jak na zdjęciach z przewodnika, ale taka pora roku też ma swój urok – nostalgiczny bardziej..

Każde miasto, każda katedra, każdy pałac – ileż można tego oglądać, a i wejściówki kosztują nie mało i już wiadomo dlaczego wszystko inne w Andaluzji jest tanie, bo zabytki zwiedzać trzeba, inaczej dręczyłyby nas wyrzuty sumienia, a ich wnętrza rekompensują wszystko!

Chociażby ten “skromny” meczet, a raczej katedra, a raczej meczeto katedra, bo częściowo zburzony przez Chrześcijan meczet został przebudowany, ale tylko częściowo, więc teraz meczet to w połowie meczet w połowie katedra.

Możemy się zastanowić, który styl w architekturze bardziej nam się podoba …

ociekający złotem, przepychem i ikonografią styl chrześcijan…

czy też gra światła i cienia i mistyczna ornamentyka muzułman…

Zatęskniliśmy za morzem! Jedziemy wzdłuż wybrzeża, po drodze mijamy akwedukt AGUILA, Nerja i docieramy znowu na Costa del Sol, tym razem do Torremolinos. Tu kilka dni siesta, Alhambra i Malaga – osobne wpisy niebawem 😉

Written By

Four The Same Fingers

Wyobraź sobie małą dziewczynkę w kucykach, która siedzi na dywanie przed telewizorem i ogląda jeden film za drugim, a za nią toczy się życie. Wpatrzona w ekran nie widzi nic poza ruchomymi obrazami, a jej umysł pożera historie jedna za drugą. To ja. Piszę historie i tworzę obrazy odkąd pamiętam. Filmowe, fotograficzne i te w mojej głowie. Ta umiejętność to mój silny potencjał. Wykorzystuję go w swojej sztuce i w pomaganiu innym zauważyć, że nasze życie to film, do którego scenariusz piszemy sami, a każdą scenę możemy sobie wyobrazić, bo nasz umysł ma przepiękny dar tworzenia obrazów.