Jest coś … coś co nas przyciąga .. jak grawitacja … i idziemy za tym.. chyba, że nie słuchamy wewnętrznego głosu … a jak nie słuchamy to błądzimy .. zawsze …….
wszystko jest po coś … czujemy po coś.. kochamy po coś … odczuwamy lęk, strach, ból – po coś … słyszymy … po coś … oddychamy po coś… mamy energię … mamy powietrze … mamy czas – po coś ……

i im częściej czujemy naturę tym częściej wiemy, że jesteśmy po coś …
ale też jej majestatyczność daję nam poczucie, że nie mamy absolutnie wpływu na nic … że jest coś co nami kieruję … pokazuje znaki … drogowskazy … jak iść … w którą stronę … dostajemy tych szans nieskończenie wiele … ale tylko niektórzy z nas dostrzegają w nich prawdę …

niektórzy błądzą całe życie … śmieją się … śmieją się z natury … która daje nam tlen, energię, dałaby nam wszytskie odpowiedzi gdybyśmy zaczęli zadawać pytania … tymczasem żyjemy jak na linii produkcyjnej i tylko niektórzy z nas zeskakują z taśmy i zatrzymują się … zmieniają kierunek … idą w stronę światła .. 

… nareszcie dotarłam do miejsca z moich snów … poczułam ten moment kiedy idziesz pod górę, obracasz się i przestajesz mówić, myśleć, nie możesz złapać powietrza, nie wiesz co powiedzieć, nie chcesz wreszcie nic mówić
i czujesz się jak na innej planecie będąc jednocześnie tak blisko swoich korzenii… czujesz się na tyle pewnie, że możesz odlecieć… wiesz, że chcesz się nad tym miejscem unosić gdy opuścisz swoje ciało …

tu jest ta magia zapisana w przesmykach słońca… na ten pień spływa cała energia WSZECHŚWIATA!
za tymi drzewami chowają się leśne stworzenia, to także ich dom, to także ich miejsce, uszanuj to, a może pomogą wówczas okiełznać Twój umysł
i zaczarować serce…

i wreszcie te nasze góry, którym nikt nie odbierze tytułu tych najbardziej magicznych, ten wielopłaszczyznowy widok, te warstwy, które zlewają się z niebem, ten akwarelowy pejzaż …  ta symetria drzew, ta równowaga, to wszystko to tak wiele …

Written By

Four The Same Fingers

Wyobraź sobie małą dziewczynkę w kucykach, która siedzi na dywanie przed telewizorem i ogląda jeden film za drugim, a za nią toczy się życie. Wpatrzona w ekran nie widzi nic poza ruchomymi obrazami, a jej umysł pożera historie jedna za drugą. To ja. Piszę historie i tworzę obrazy odkąd pamiętam. Filmowe, fotograficzne i te w mojej głowie. Ta umiejętność to mój silny potencjał. Wykorzystuję go w swojej sztuce i w pomaganiu innym zauważyć, że nasze życie to film, do którego scenariusz piszemy sami, a każdą scenę możemy sobie wyobrazić, bo nasz umysł ma przepiękny dar tworzenia obrazów.