SPAGHETTI BOLOGNESE BY FOUR THE SAME FINGERS

Mówiłam już, że słynę z najlepszego spaghetti  bolognese na świecie …
Nie ma to jak dużo mięcha, soczyste pomidory i mocno zakrapiany sos… zakrapiany winem oczywiście.

Pisałam już kiedyś, że talent kulinarny wyssałam z melkiem matki, a czy pisałam, że mleko było czerwone i nazywało się WINO …?
Zatem jeśli macie swój sprawdzony przepis na spaghetti….. – PORZUĆCIE GO! i postępujcie krok po kroku. Tak jak Wam powiem. To bardzo ważne.

Zaopatrzcie lodówę o poniższe składowe, bo bez tego spaghetti będzie …..

Składniki: / una grande familia czyli 2 +1 i jak coś zostanie to możemy wciągać spaghetti przez kilka dni lub zafundować romantyczne tet a tete osiedlowym kundlom…
pomidory – dużooooo, najlepiej 6 całych, czerwonych, dość twardych pomidorów – ŻADNYCH MALINÓWEK i innych! Ma być porządny polski szklarniowy 😀
czosnek z 4 ząbki
papryczka chilli – 2, bez pestek, chyba, że lubicie ostry wykręt szczęki to wrzucajcie z pestkami nawet z 10
bazylia świeża
oregano
sól i pieprz
cukier trzcinowy
ocet winny
sos sojowy
cynamon
i najważniejszy składnik WINO
makaron (fajnie wchodzi kukurydziany)
no i mięcho – ok. 300g. wołowiny i 200g. wieprzowiny – im lepsza tym lepsza ….

Zaczynajmy!

Po pierwsze PRIMO – Rozgniatamy i siekamy czosnek.
Po drugie PRIMO – CHILLI.
Po trzecie PRIMO – POMODORE – kroimy na ćwiartki ot i cała ich filozofia. Żadnego parzenia, obierania i co gorsza usuwania nasion!
Podsmażamy czosnek, papryczkę, łyżeczkę oregano, szczyptę cynamonu. Jak sie świeże przyprawy podsmażą delikatnie z tymi suszonymi – dodajemy mięcho. Rozdrabniamy mięcho łyżką. Im mniejsze kawałki tym lepsze, czyli rozgniatamy mięso zgodnie z filozofią HYGGE …..
Salt n pepaaaaa
Gdy się mięsko podsmaży i zarumieni z każdej strony dolewamy magiczny eliksir (to ten który pił Asterix, żeby miec kopa i to nie było nic innego jak WINO ).
Dolewamy tyle, by mięsko było zamoczone tylko w połowie. Rozkręcamy gazik na maxa! Ma wrzeć! Alkohol (i tu smutna wiadomość) NIESTETY musi wyparować 🙁
Jeśli posiadacie umięjętność robienia 2 rzeczy na raz możecie w innym garnku UDUSIĆ pomidory. Wrzucamy pomidory do rondla, posypujemy cukrem, solimy, podlewamy octem winnym i szklanką wody – będą lepiej rosły 🙂 pomidorki mają się udusić na średnim ogniu pod przykrywką. Dajmy im z 15min. a co!
Pomodory uduszone – czas je zblendować! W całości razem z kilkoma listkami bazylii blendujemy. Caly sos dolewamy do duszącego sie na małym ogniu mięcha.
Łączymy z ugotowaną wcześniej pastą AL DENTE i MAGAIRE DO WOLI aż brzuchy pękną!!!

Na koniec KONIECznie SIESTA.
Ciao Amici!

I tu czas na dedykację: Dla mojego równo 30 lat młodszego siostrzeńca Dżeremiego. Jego ulubiony hit!

 

Written By

Four The Same Fingers

Mieszkam w szklarni. Dosłownie mój dom to szklarnia. Cóż mogę powiedzieć. Starego poniosła wyobraźnia :D nie ubolewam, bo mieszkając na dolnośląskiej wsi mam namiastkę Skandynawii.
Mam 30 lat na karku i kilka fanpage’ów. Żaden nie daje pełnego upustu dla mojego ekshibicjonizmu. To dało powód do narodzin FOURTHESAMEFINGERS. Skąd ta nazwa? Opowiem niebawem w telewizji śniadaniowej ;)
Z wykształcenia nie chwaląc się zupełnie, słaby dziennikarz, trochę lepszy kulturoznawca, marny operator ;) i całkiem niezły kierownik produkcji – filmowej – rzecz jasna.
Z doświadczenia sprzątaczka z Manhattanu (bez kitu), sprzedawczyni w 0,99$ Store z Greenpointu, tancerka orientalna, kelnerka, marketingowiec, tygodniowy kierownik działu marketingu, dosyć poważna asystentka kierowników produkcji, mniej poważny reżyser, producent, operator we własnej JEDNO OSOBOWEJ działalności gospodarczej i wreszcie stara starego i matka 6-letniego kucharza.