PALMA DE MALLORCA – SERIOUSLY?

Tak jest. Nigdy nie myślałam, że tu trafie. W końcu to wyspa bardziej niemiecka niż hiszpańska – tak mi się wydawało. Tymczasem okazuje się, że teraz jest już bardziej polska 😀

Przyznaje, nie chciałam tam jechać. Chciałam do Andaluzji, zwiedzać, biegać, żreć hiszpańskie tapasy. Wyszło jak zwykle, czyli inaczej niż chcemy 🙂 Na szczęście nie skończyło się na wbijaniu tyłka w leżak, bo nawet od tego potrafią boleć 4 litery. W wiosce, w której znajdowała się nasza hacjenda były po za nią także 3 sklepy i 4 wypożyczalnie aut. Jak tylko na wyspie trochę zaszło słońce wszyscy w te pędy lecieli zwiedzać wyspę i okazało się, że 4 rentale na jedną 100 osobową wioskę to za mało. NA SZCZĘŚCIE zawsze znajdzie się jakiś ford w dodatku kombi – no bo kto z majorkowych lanserów chciałby nim jeździć. No jak to kto?  Takie pierdy mające w dupie Rośki. Zatem fura poszła w ruch i tak znaleźliśmy się w PALMIE. O dziwo Palmo, jesteś niczego sobie …

Written By

Four The Same Fingers

Mieszkam w szklarni. Dosłownie mój dom to szklarnia. Cóż mogę powiedzieć. Starego poniosła wyobraźnia :D nie ubolewam, bo mieszkając na dolnośląskiej wsi mam namiastkę Skandynawii. Mam 30 lat na karku i kilka fanpage’ów. Żaden nie daje pełnego upustu dla mojego ekshibicjonizmu. To dało powód do narodzin FOURTHESAMEFINGERS. Skąd ta nazwa? Opowiem niebawem w telewizji śniadaniowej ;) Z wykształcenia nie chwaląc się zupełnie, słaby dziennikarz, trochę lepszy kulturoznawca, marny operator ;) i całkiem niezły kierownik produkcji – filmowej – rzecz jasna. Z doświadczenia sprzątaczka z Manhattanu (bez kitu), sprzedawczyni w 0,99$ Store z Greenpointu, tancerka orientalna, kelnerka, marketingowiec, tygodniowy kierownik działu marketingu, dosyć poważna asystentka kierowników produkcji, mniej poważny reżyser, producent, operator we własnej JEDNO OSOBOWEJ działalności gospodarczej i wreszcie stara starego i matka 6-letniego kucharza.