PALMA DE MALLORCA – SERIOUSLY?

Tak jest. Nigdy nie myślałam, że tu trafie. W końcu to wyspa bardziej niemiecka niż hiszpańska – tak mi się wydawało. Tymczasem okazuje się, że teraz jest już bardziej polska 😀

Przyznaje, nie chciałam tam jechać. Chciałam do Andaluzji, zwiedzać, biegać, żreć hiszpańskie tapasy. Wyszło jak zwykle, czyli inaczej niż chcemy 🙂 Na szczęście nie skończyło się na wbijaniu tyłka w leżak, bo nawet od tego potrafią boleć 4 litery. W wiosce, w której znajdowała się nasza hacjenda były po za nią także 3 sklepy i 4 wypożyczalnie aut. Jak tylko na wyspie trochę zaszło słońce wszyscy w te pędy lecieli zwiedzać wyspę i okazało się, że 4 rentale na jedną 100 osobową wioskę to za mało. NA SZCZĘŚCIE zawsze znajdzie się jakiś ford w dodatku kombi – no bo kto z majorkowych lanserów chciałby nim jeździć. No jak to kto?  Takie pierdy mające w dupie Rośki. Zatem fura poszła w ruch i tak znaleźliśmy się w PALMIE. O dziwo Palmo, jesteś niczego sobie …

Written By

Four The Same Fingers

Tyle rzeczy w życiu robiłam, że trudno określić kim jestem. Jednak często słyszę od znajomych, że za dużo myślę! a Damian Leszczyński w Filozofowie i ich filozofie pisze, że osoba, która dużo myśli to filozof właśnie. Po za myśleniem kocham obrazy. Malarstwo mnie inspiruje, a fotografia i film są moim płótnem. Piszę, bo nie umiem, ale chce się nauczyć, a w praktyce nauka wychodzi mi najlepiej. Wrzucam zdjęcia, bo mój wrodzony ekshibicjonizm mi nakazuje! Z wykształcenia (nie chwaląc się zupełnie) – słaby dziennikarz, trochę lepszy kulturoznawca, operator i kierownik produkcji – filmowej – rzecz jasna. Z doświadczenia – sprzątaczka z Manhattanu, sprzedawczyni w 0,99$ Store z Greenpointu, tancerka orientalna, kelnerka, marketingowiec, co raz bardziej poważna asystentka kierowników produkcji, RACZKUJĄCY reżyser i operator we własnej JEDNO OSOBOWEJ działalności gospodarczej i wreszcie matka 9-letniego gówniarza – kucharza znaczy się.