mętlik w głowie, cała masa wewnętrznych konfliktów … stany maniakalno depresyjne – znamy to …

co zrobić, żeby te wszystkie myśli chociaż spowolnić, poukładać …

ja poszłam do lasu …

nie spodziewałam się, że to wyjście da mi odpowiedź na większość pytań …

wyszłam, by dojść w swoje ulubione miejsce i zobaczyć ten niesamowity widok, który wierzyłam – da mi ukojenie… taki był plan.. tymczasem nie miałam wpływu na to, że była mgła przez, którą moja widoczność była bardzo osłabiona …

tak jak osłabiona jest moja intuicja która podpowiada mi, żeby iść w prawo i wyprowadza mnie na manowce… docieram w głąb lasu nie wiedząc gdzie iść dalej… znajduję inną drogę, chce iść na skróty,  przebijam się przez chaszcze… muszę zawrócić … spróbować ponownie, wreszcie oddaje prowadzenie czworonogowi wielkości wiewiórki i on wybiera ostateczną prostą, którą wracam na drogę powrotną…

nie docieramy do celu, ale wiem, że tam dojdziemy kiedyś, przy bardziej sprzyjających warunkach …

i ta droga jest odpowiedzią na moje wszystkie konflikty wewnętrzne

IDŹ! nie stój! nie myśl! wybieraj! błądź! zawracaj! wreszcie ciesz się tym co po drodze! zapomnij o celu…on teraz nie ma znaczenia …

całe clue życia zawiera się w jednym wyjściu do lasu?… a jednak stale walczymy i uderzamy głową o drzewo … po co?

Written By

Four The Same Fingers

Jestem kobietą … jestem swoim mózgiem … jestem swoim ciałem … jestem swoim kodem genetycznym i jestem swoim doświadczeniem … swoimi traumami … jestem kulturą, w której żyje … jestem planetą pod, której wpływem się urodziłam … jestem myślą … jestem materią … jestem energią … jestem gatunkiem zwierzęcia, które ktoś kiedyś nazwał CZŁOWIEKIEM… jestem pragnieniem … jestem biologią … jestem wojownikiem … jestem strzelcem … jestem ogniem … jestem całym kosmosem… jestem tym wszystkim i jednocześnie nie jestem tym wcale…