Już jako gówniarz, fanka kina Tonyego Gatlifa wiedziałam, ze podróże to nie tylko chlanie piwa na plaży…

Podróże dla mnie zawsze związane były z obrazami,
tymi przenikającymi przed naszymi oczami i tymi w naszej głowie.

Ta moja podróż do Brazylii to po to, żeby te wszystkie obrazy przepłakać, przetrawić i na koniec opatulić ciepłym kocem, a potem odłożyć na półkę jak dobrą książkę…

Kupiłam bilet dzień przed odlotem …

Tylko po to, żeby o 4 nad ranem wysiąść z samolotu na drugim końcu świata, wsiąść do ubera i o 5ej być na Copacabanie.

Tego obrazu i tego powietrza, które wypełniło całe moje płuca, serce i mózg nie zapomnę nigdy. I to uczucie pozwoliło mi poczuć sens całej tej „bezsensowej” walki o siebie.

To wyjście ze strefy komfortu, które podkręca poziom adrenaliny… (bo nie ma to jak pić Caipirihne na Copacabanie z ludźmi z Peru, Boliwii, Chille w plecaku trzymając sprzęt warty 10 koła… (wrócił ze mną z powrotem – to tyle w kwestii bezpieczeństwa w Rio :D) niestety nie pozwala Ci zaznać spokoju i powoduje, że chcesz więcej! Więcej świata! Allelujah!

wierzę w znaki …
Moja kuzynka z Karlem podróżowali po obu Amerykach od kilku miesięcy. Na pytanie Gdzie będziecie jutro rzucone przeze mnie Pati odpisała: a co chcesz do nas przylecieć? … tego znaku nie mogłam zignorować 😉
i podążałam za nimi i z nimi,

Written By

Four The Same Fingers

Tyle rzeczy w życiu robiłam, że trudno określić kim jestem. Jednak często słyszę od znajomych, że za dużo myślę! a Damian Leszczyński w Filozofowie i ich filozofie pisze, że osoba, która dużo myśli to filozof właśnie. Po za myśleniem kocham obrazy. Malarstwo mnie inspiruje, a fotografia i film są moim płótnem. Piszę, bo nie umiem, ale chce się nauczyć, a w praktyce nauka wychodzi mi najlepiej. Wrzucam zdjęcia, bo mój wrodzony ekshibicjonizm mi nakazuje! Z wykształcenia (nie chwaląc się zupełnie) – słaby dziennikarz, trochę lepszy kulturoznawca, operator i kierownik produkcji – filmowej – rzecz jasna. Z doświadczenia – sprzątaczka z Manhattanu, sprzedawczyni w 0,99$ Store z Greenpointu, tancerka orientalna, kelnerka, marketingowiec, co raz bardziej poważna asystentka kierowników produkcji, RACZKUJĄCY reżyser i operator we własnej JEDNO OSOBOWEJ działalności gospodarczej i wreszcie matka 9-letniego gówniarza – kucharza znaczy się.