KUBA. ZWIEDZANIA CZĘŚĆ DRUGA. Dzisiaj ledwo podniosłam się z łóżka. W 10min. zebrałam siebie i Ludwika, żeby zdążył na śniadanie w przedszkolu. Powrót do domu. Tam czeka na mnie mój prześladowca, który karze mi pracować… czyli moja asysta! Obiecałam sobie, że będę biegać 3 razy w tygodniu i ten drugi raz wypada dzisiaj …..  a ja ledwo chodzę. I znowu…